poniedziałek, 14 marca 2016

PROLOG

Obudził mnie piękny zapach dobiegający z kuchni. Spojrzałam na zegarek. Pokazywał godzinę dziesiątą. Przetarłam ręką swoje oczy i poszłam do łazienki. Jak na co dzień umyłam zęby, ubrałam się i zrobiłam mocny makijaż. Włosy pozostawiłam rozpuszczone. Po wykonanych czynnościach udałam się w kierunku kuchni.
- Dzień dobry! - powiedziałam
- Dzień dobry. Proszę, zrobiłam dla ciebie jajecznicę i grzanki. Smacznego - odpowiedziała babcia i położyła talerz z pożywieniem na stół.
- Dziękuję, jesteś kochana! - pocałowałam ją w czoło i usiadłam przy stole
W moim życiu pozostała tylko ona. Można powiedzieć, że jest dla mnie jak matka. Mamy ze sobą świetny kontakt. Mogę się jej wyżalić, wypłakać, poprosić o radę. Zawsze pomoże.

Mamy już nie mam. Straciłam ją w wieku piętnastu lat. Jechałyśmy samochodem. W pewnym momencie straciła panowanie nad kierownicą. Wpadłyśmy do rowu. Ja miałam wielkie szczęście. Skończyło się tylko na złamaniu żebra i ręki. Ona szczęścia nie miała. Obrażenia były zbyt silne. Zmarła w szpitalu na stole operacyjnym. Pamiętam to wszystko do tej pory. Te tragiczne wydarzenie ciągle tkwi w mojej głowie. Być może do końca życie będę obwiniać się za to, że to nie ja byłam na jej miejscu...
Taty też nie mam. Tylko, że on żyje. Nie chcę go znać po tym co robił. Po śmierci mamy bardzo się zmienił. Znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie. Bił, traktował jak zwykłą szmatę, a nie jak swoje dziecko. Kto normalny traktuje tak swoją pociechę? Po tym wszystkim trafił do więzienia. Siedzi tam od kilku lat. Nienawidzę go za to. Od czasu do czasu pisze do mnie listy. Podobno się zmienił i bardzo tego żałuje. Taa jasne. Taki człowiek zawsze był, jest i będzie potworem.
Nie byłam szczęśliwym dzieckiem. Nikt mnie nie kochał, nie wspierał. Poczułam się kochana dopiero, gdy trafiłam do babci. Tylko dzięki niej i miłości do skoków narciarskich jestem jeszcze na tym świecie...




********
Jest prolog :)  Mam nadzieję, że nie zanudziłam :) Pozostawiam w Waszych rękach opinie :)
Pozdrawiam :) ;*

6 komentarzy:

  1. No, no.. Mara, zawiesiłaś poprzeczkę wysoko :D
    Oczywiście prolog jak i wszystkie Twoje twory pisarskie nt skoków są świetne i z niecierpliwością czekam na rozdział pierwszy, mam nadzieję dłuższy ;* ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne czekam na dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaprosiłaś więc jestem i powiem Ci, że bardzo mi się prolog podoba ☺☺
    Czekam na 1 ☺☺

    OdpowiedzUsuń